• Weronika Weimer

Język korzyści, czyli jak mówić do swoich klientów?

Przyciągnąć uwagę klienta, wzbudzić jego zainteresowanie oraz potrzebę posiadania naszych produktów i finalnie doprowadzić do transakcji – tak w telegraficznym skrócie powinien działać język korzyści. W praktyce nie jest to jednak takie proste. Chcąc mówić językiem przyjaznym dla Twoich klientów, musisz zadać sobie kilka ważnych pytań i poznać kilka nie mniej ważnych zasad. Sprawdź, jak ulepszyć swoją komunikację w… kilku prostych krokach!



Mów językiem, który zrozumieją Twoi klienci


Co kryje się pod enigmatycznym pojęciem „język korzyści”? Zgodnie z marketingową definicją jest to styl pisania, który ma na celu przedstawienie wszelkich zalet płynących z zakupu, a tym samym zachęcenie odbiorców do rozpoczęcia transakcji. Język korzyści jest ważnym elementem podczas tworzenia tekstów reklamowych, opisów produktów, informacji prasowych czy katalogów ofertowych.


Jego siłą jest nacisk na potrzeby i oczekiwania potencjalnych klientów – nie tylko te istniejące, ale także te, które chcemy w odbiorcach wykreować. Posługując się językiem korzyści, wykorzystujemy odpowiednie zwroty, słowa oraz wyrażenia, podkreślające wartości płynące z zakupu Twojego produktu lub usługi. Choć na pozór wydaje się to łatwym zadaniem, wcale takim nie jest.


Jak więc zbudować oś języka korzyści, by móc jak najlepiej wykorzystać go w komunikacji z odbiorcami?



Zacznij od zadania kilku ważnych pytań… sobie!


Aby jak najlepiej skonstruować filary języka korzyści, jasnego i atrakcyjnego dla Twoich odbiorców, warto zacząć od zadania sobie kilku pytań, które pozwolą Ci lepiej określić potrzeby i oczekiwania Twoich klientów. Spróbuj jak najdokładniej określić:

  • jakie potrzeby mają Twoi odbiorcy?

  • jakie korzyści płyną dla Twoich odbiorców z zakupu Twojego produktu lub usługi?

  • jak Twoi odbiorcy będą się czuć po zakupie Twojego produktu?

  • jakie potrzeby i/lub pragnienia zaspokoi ten zakup u Twoich odbiorców?

Na podstawie odpowiedzi na powyższe pytania możesz sporządzić listę najważniejszych korzyści i kluczowych dla Twoich potencjalnych klientów komunikatów, które zachęcą ich do zakupu. Dzięki nim zbudujesz spójną oś komunikacji dla wszystkich Twoich treści.



Jak właściwie używać języka korzyści?


Zanim jednak otworzysz Worda (lub jakiekolwiek inne narzędzie do tworzenia treści), zapoznaj się z kilkoma zasadami dotyczącymi zastosowania języka korzyści.



1. Nie zapominaj o KONKRETACH


Plastyczny język, nacechowany pozytywnymi emocjami, to bardzo ważny element języka korzyści. Nie oznacza to jednak, że musisz zapomnieć o istotnych informacjach na temat oferty. Jeżeli Twoje produkty posiadają odpowiednie certyfikaty, gwaranty jakości czy nawet ograniczenia – pamiętaj o tym w komunikacji. Język korzyści polega na umiejętnym łączeniu obiektywnych cech i korzyści.



2. Zwróć uwagę na aspekt wizualny


Nawet bezbłędnie stworzony komunikat oparty na języku korzyści może nie przynieść odpowiednich efektów, jeśli nie jest on spójny z komunikacją wizualną. Pamiętaj, że elementy graficzne często są pierwszą rzeczą, jaką napotyka odbiorca stykający się z Twoim przekazem – zadbaj więc o to, by były one atrakcyjne i zachęcały do zapoznania się z pełną treścią komunikatu.



3. Lepsze jest wrogiem dobrego


Pokusa przedstawienia Twojego produktu jako rozwiązania na wszelkie problemy (nawet te nieistniejące) odbiorców może okazać się bardzo zgubna. Warto pamiętać, że nasz przekaz, mimo że oparty na języku korzyści, musi pozostać autentyczny. Nie obiecuj czegoś, czego nie jesteś w stanie zagwarantować, ponieważ może się to obrócić przeciw Tobie. Uwypuklaj dobre cechy produktu, ale nie przypisuj mu nadprzyrodzonych mocy! ;)



Podsumowanie: czas na trochę praktyki!


Skoro aspekty teoretyczne mamy za sobą, przyjrzyjmy się kilku przykładom z serii do and don’t, które mogą posłużyć Ci jako inspiracja.


Don’t: Nasz robot kuchenny posiada 365 funkcji gotowania.

Do: Pomagamy w gotowaniu na 365 sposobów.


Don’t: Promocja na wszystkie nasze produkty.

Do: Zaoszczędź do 100 zł na zakupach.


Don’t: Napój o działaniu izotonicznym

Do: Napój, który ugasi nawet największe pragnienie.


Mam nadzieję, że nie tylko wiesz już, czym jest język korzyści, ale umiesz go także wykorzystać w swojej komunikacji! A więc… do dzieła!


97 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie